joomla templates top joomla templates template joomla

Kłamstwa w raporcie przekazanym przez Joannę Scheuring-Wielgus Papieżowi. Andrzej Suski nic nie ukrywał, księdza odsunięto od posługi, wszczęto postępowanie karne i kanoniczne - informuje rzecznik kurię

R.Ż/eSerwis.info; fot: Archiwum/eReporter24.pl włącz . Opublikowano w Kujawsko-pomorskie aktualności

Fundacja "Nie lękajcie się" opublikowała dokument, który został przekazany w Watykanie także papieżowi Franciszkowi. Zawiera on między innymi listę 24 polskich hierarchów, którym fundacja zarzuca ukrywanie pedofilii. Okazuje się jednak, że zawarte w dokumencie informacje mogą być „naginane” lub nawet nieprawdziwe, szczególnie w kontekście niektórych informacji dotyczących rzekomego ukrywania, czy przenoszenia księży z parafii do parafii. 
 
 
Dokument papieżowi przekazała posłanka Joanna Scheuring-Wielgus, nie zdając sobie najwyraźniej sprawy z tego, że zawiera on nieprawdy – jeżeli wierzyć chociażby przedstawicielowi kurii toruńskiej, który wydał oświadczenie w sprawie zamieszczonych tam – nieprawdziwych jak podaje – informacji dotyczących biskupa Andrzeja Suskiego. 
 
 
Papież przyjął dokument z założeniem, że raport sporządzony rzetelnie i o ile samo przekazanie raportu, który podlega przecież możliwości weryfikacji nie rzutuje na sprawę, o tyle upublicznianie bo przed sprawdzeniem wprowadza o obiegu nieprawdziwe informacje w tym przypadku co do biskupa Andrzeja Suskiego.
 
Jak wynika z oświadczenia wydanego przez rzecznika kurii diecezji toruńskiej ks. Pawła Borowskiego zarzuty względem ówczesnego biskupa toruńskiego Andrzeja Suskiego, który według fundacji "Nie lękajcie się" miał nie reagować na złożone oskarżenie względem ks. Jarosława P., a następnie, zamiast wymierzenia kary, przenieść go do innej parafii, są nieprawdziwe.
 
- W oświadczeniu przedstawiciel kurii stwierdza,  że informacje dotyczące sprawy ks. Jarosława P. zawarte w "Raporcie nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych" że są nieprawdziwe -
 
Jeżeli wierzyć oświadczeniu Kurii, a podane przez nią informacje są przecież sprawdzalne więc trudno przypuszczać by wprowadzała ona w błąd to wygląda na to, że w przesłanej liście może być więcej nieścisłości i znajdują się tam zwyczajnie niesprawdzone – jednostronne relacje o ile nie jest to świadome wprowadzani w błąd i nieprawdy do obiegu publicznego. 
 
 
W oświadczeniu czytamy, że Kuria po otrzymaniu formalnego zgłoszenia w 2012 roku natychmiast rozpoczął procedury prawem, a księdzu zabroniono dalszego wykonywania posługi kapłańskiej i odsunięto od wszelkiej działalności:
 
- "Informacje podane w raporcie są nieprawdziwe, a kuria diecezjalna toruńska po otrzymaniu formalnego zgłoszenia o popełnieniu przestępstwa rozpoczęła procedury zgodne z prawem kanonicznym i obowiązującymi przepisami. Po złożeniu formalnego doniesienia przez pokrzywdzonego, w dniu 27 listopada 2012 r., ks. Jarosław P. został zawieszony w wykonywaniu urzędu proboszcza. Zakazano mu także publicznego wykonywania jakichkolwiek funkcji kapłańskich, co jest równoznaczne z zakazem duszpasterstwa wśród dzieci i młodzieży. 13 grudnia 2012 r., po zgłoszeniu sprawy w Kongregacji Nauki Wiary, rozpoczęto formalne procedury wynikające z prawa kanonicznego"
 
Nie jest prawdą - jak podaje Kuria - jakoby kapłan miał być przeniesiony do innej parafii, został natomiast zawieszony w wykonywaniu funkcji kapłańskich:
 
- "Informacja o tym, jakoby ks. Jarosław P. został przeniesiony do innej parafii, nie jest zgodna z prawdą. Oskarżony nie został przeniesiony do żadnej parafii na terenie diecezji toruńskiej, lecz zawieszony w publicznym wykonywaniu funkcji kapłańskich. Tym bardziej nie został przeniesiony do parafii leżącej na terenie innej diecezji. Parafia w Pucku leży poza granicami kompetencji ordynariusza diecezji toruńskiej. Do Pucka ks. Jarosław P. udał się z własnej woli. Jego udział w obrzędach liturgicznych naruszył zakaz publicznego wykonywania funkcji kapłańskich" – czytamy w oświadczeniu ks. Borowskiego.
 
W związku z tym - jak zaznaczył rzecznik kurii toruńskiej 
 
- "zarzut względem ówczesnego biskupa toruńskiego Andrzeja Suskiego jest bezpodstawny" -
 
Jak dodał również rzecznik w diecezji toruńskiej 
 
- "nie ma tolerancji dla osób duchownych, które dokonują jakichkolwiek przestępstw, a tym bardziej przestępstw pedofilii. Osoby duchowne dopuszczające się tego typu przestępstw podlegają przepisom prawa polskiego oraz restrykcyjnemu prawu kościelnemu" -
 
Najwyraźniej dla posłanki ważniejszy jest sam fakt medialny niż rzetelność w tak delikatnej sprawie i oczernianie duchowieństwa - zakładając, że zawarte w oświadczeniu kurii informacje są prawdziwe. Możliwe również w najbliższym czasie pojawią się kolejne sprostowanie do nieprawdziwych tez zawartych w raporcie.